koronowirus
Dodane przez Arkaszka dnia Luty 07 2020 21:26:11
Tym, którzy przybyli do Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich dwóch tygodni z tych krajów, a którzy czują się źle, zalecana jest izolacja. O kolejnym przypadku zarażenia koronawirusem poinformował profesor Chris Whitty: "Pacjent zostaje przeniesiony do specjalistycznego centrum NHS. Stosujemy wobec niego solidne środki kontroli infekcji, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa".Ci co porównują nCoV do grypy, że się nie ma czego bać... grypę znamy od x lat, naukowcy badają ją od x lat, mamy szczepionki, znamy mechanizm jej działania. Jedna grypa przebiega łagodniutko, druga nieco gorzej, ale 1 tyg leczenia i jest ok, trzecia powoduje zgon. Śmiertleność często wynika z powikłań po źle zaleczonej albo kolokwialnie mówiąc olanej grypy przez chorego. Jadąc chory autobusem, możesz nią kogoś zarazić, a możesz nie zarazić w ogóle. A nCoV? Nowy przypadek, naukowcy stosunkowo bardzo mało o nim wiedzą, nie jest jeszcze znany mechanizm, brak szczepionki, rozprzestrzenia się lawinowo, każde zakażenie w zasadzie kończy się śmiercią, zaraźliwość jest wybitnie duża, bo chora osoba momentalnie zaraża inne osoby wokół, stąd choroba rozlewa się w ekspresowym tempie. Nikt nie jest na to przygotowany, to nowy wirus. Nie wiadomo, jak szybko i bardzo rozleje się na cały świat, wszystko opiera się wyłącznie na przypuszczeniach i środkach ostrożności, które dają całe Gie. Teb wirus ciągle mutuje, nie wiadomo, jak będzie przebiegał za tydzień. Stąd panika, jak można tego nie rozumieć i mówić, że jak na grypę tyle ludzi umiera, to koronawirusem nie ma się co przejmować? Trzeba być ignorantem i myśleć, że każdy wirus jest taki sam. Nie, nie jest.o jakiej Wy śmiertelności mówicie w ogóle? Co to za statystyka? Aktualnie chorych jest ponad 20 tys. Skąd wiecie ile z nich umrze, aby teraz osądzać ile procent wyniesie śmiertelność? Wiadomo, że choroba atakuje w pierwszej kolejności najsłabsze organizmy i te też mają największe szanse na powikłania i śmierć. To raz, a dwa... Z każdym dniem lekarze wiedzą coraz więcej o tej chorobie i coraz lepiej ją leczą, więc zasadniczo - śmiertelność powinna spaść... Dlatego wyrokowanie teraz, że śmiertelność jest taka czy śmiaka, jest dość ryzykowne i głupie.